PKP PLK zakończą w tym roku modernizację i rewitalizację trasy z Wągrowca przez Gołańcz i Kcynię do Nakła nad Notecią, dzięki czemu na ten odcinek po ponad 20 latach wrócą pociągi pasażerskie. Niestety nie pojadą one do Poznania i Bydgoszczy, lecz tylko z Wągrowca do Kcyni i Nakła. Do tego nie będzie ich wiele.
PKP PLK realizują
prace modernizacyjne między Wągrowcem a granicą województw: wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego oraz
utrzymaniowe od granicy regionów do Kcyni, a także od Kcyni do Nakła nad Notecią. Synergia obu działań ma pozwolić na przywrócenie pasażerskiego ruchu kolejowego na następny, nieużytkowany od lat odcinek sieci kolejowej w kraju.
Prace od Wągrowca do granicy regionu w terminach
Jak mówi nam Radosław Śledziński z zespołu prasowego PKP PLK, prace na odcinku od Wągrowca do granicy nabierają tempa i rozpędzają się po zimie. – Intensyfikujemy roboty przy „Rewitalizacji linii kolejowej nr 356 na odcinku Wągrowiec – Gołańcz – granica województwa”. Silny mróz, występujący w zimowych miesiącach, nie spowodował przerwy w realizacji inwestycji – przy trudnych warunkach prowadzone były m. in. prace okołotorowe, które można było wykonywać zgodnie ze sztuką przy niskich temperaturach – mówi Śledziński. Jak dodaje, obecnie front robót obejmuje już cały wspomniany odcinek linii 356.
– Koncentrujemy się na demontażu dotychczasowej infrastruktury. Przed ułożeniem nowej nawierzchni – podkładów, szyn, podsypki – wzmacniany jest grunt. Powstaje odwodnienie. W Roszkowie Wągrowieckim układany jest drugi tor, tzw. „mijanka”, która zwiększy przepustowość trasy. Przebudodywana jest stacja w Gołańczy. Widać również konstrukcję peronu nowego przystanku Wągrowiec Południe. Sukcesywnie montowane są urządzenia sterowania i remontowane są przejazdy kolejowo-drogowe, a na odcinku Gołańcz – granica województwa wykonawca oczyszcza teren pod zabudowę toru – opisuje przedstawiciel PKP PLK.
Inwestycja jest realizowana z ogromnym wsparciem regionalnych środków unijnych, z Funduszy Europejskich dla Wielkopolski. Jak mówi Śledziński, całość prac ma zakończyć się do końca bieżącego roku.
Po 22 latach Kcynia ma wrócić na kolejową mapę Polski
Szybciej mają się skończyć prace remontowo-utrzymaniowe, realizowane od granicy województw przez Kcynię do Nakła nad Notecią. Obejmują one odcinki linii 356 i 281.
– Zakończenie prac remontowych na linii nr 281 i 356 na odc. Nakło nad Notecią – Kcynia – granica województw planowane jest do końca sierpnia br. Zmiana harmonogramu zakończenia prac wynika m. in. z dodatkowego zakresu prac na stacji Kcynia, konieczności zapewnienia dojazdu do bocznicy w Paterku oraz trudnych warunków zimowych, które uniemożliwiły wykonanie części prac przez okres dwóch miesięcy – mówi nam z kolei Przemysław Zieliński z zespołu prasowego PKP PLK.
Synergia obu zadań ma więc pozwolić na przywrócenie alternatywnego korytarza z Poznania do Bydgoszczy oraz powrót pociągów pasażerskich do Kcyni po ponad 20 latach przerwy już w grudniu bieżącego roku. – Realizacja prac umożliwi organizatorom przewozów w województwach, czyli Urzędom Marszałkowskim, stworzenie nowej oferty podróży koleją na trasie Poznań – Bydgoszcz. Planujemy, aby wznowienie ruchu pociągów tą trasą było możliwe od grudnia br., po zakończeniu prac na wielkopolskim odcinku linii nr 356 między Gołańczą a Panigrodzem – mówi nam Zieliński.
Z Kcyni do Nakła będzie 120 km/h i 15 minut jazdy
Kujawsko-pomorski odcinek trasy ma zostać docelowo przystosowany do prędkości 120 km/h dla pociągów pasażerskich oraz 80 km/h dla pociągów towarowych. Będzie to jednak możliwe dopiero po zabudowie nowych urządzeń SRK, które pojawią się na tym odcinku w przyszłym roku. Do tego czasu pociągi pasażerskie pojadą z prędkością 100 km/h.
– Jeszcze w tym roku rozpocznie się kolejny etap prac na wspomnianej trasie, związany m. in. z zabudową nowych urządzeń systemu sterowania ruchem kolejowym oraz modernizacją przejazdów kolejowo-drogowych. Przetarg został ogłoszony 15 kwietnia, a zakończenie prac planujemy w II kwartale 2027 r. – mówi przedstawiciel PKP PLK.
Oba zadania – zarówno w branży torowej, jak i przy SRK – nie obejmuje jednak budowy mijanki na 20-kilometrowym, jednotorowym odcinku między Kcynią a Nakłem. PLK szacują, że po zakończeniu wszystkich prac czas jazdy między Kcynią a Nakłem wyniesie około 15 minut. W połączeniu z czasem jazdy pociągów regionalnych z Nakła do Bydgoszczy na poziomie 26 minut daje nam około 40-minutową jazdę do Bydgoszczy – choć tylko przy założeniu uruchomienia bezpośrednich kursów do stolicy regionu, co, jak pokażemy poniżej, jak na razie nie jest niestety planowane.
Nakło nad Notecią Zachodnie na razie tylko na LK18. W przyszłości może i na LK281
Ostatnim wątkiem infrastrukturalnym rewitalizacji odcinka od Kcynia do Nakła jest budowa
nowego przystanku kolejowego Nakło nad Notecią Zachodnie. PLK budują bowiem taki przystanek na linii 18 w rejonie przejazdu przez ulicę Dąbrowskiego w Nakle. Tuż obok “osiemnastki” przebiega tutaj linia 281 do i z Kcyni. Czy na niej również powstanie nowy peron?
– Powstający właśnie przystanek Nakło nad Notecią Zachodnie nie będzie obsługiwał linii nr 281, a linię nr 18 Kutno – Piła, natomiast rozważamy budowę dodatkowego peronu wzdłuż linii nr 281 w ramach odrębnego zadania inwestycyjnego – mówi Przemysław Zieliński z PKP PLK.
Pociągiem regionalnym od grudnia 2026 roku
Zarządca infrastruktury będzie gotowy do uruchomienia połączeń kolejowych na opisywanej trasie w grudniu bieżącego roku. Czy oznacza to więc, że już wtedy pojawią się tutaj pociągi regionalne?
– Obecnie na odcinku linii nr 356 między granicą województw a Kcynią oraz na odcinku linii nr 281 między Kcynią a Nakłem nad Notecią prowadzone są prace remontowe przez zarządcę infrastruktury – PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Termin rozpoczęcia kursowania pociągów regionalnych pomiędzy Wągrowcem a Kcynią i Nakłem nad Notecią nastąpi niezwłocznie po zakończeniu tych prac – przekazuje nam Departament Transportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego.
Podobne głosy słyszymy u drugiego organizatora – w województwie kujawsko-pomorskim. Oba samorządy nastawiają się bowiem na to, że pociągi regionalne będą mogły ruszyć od grudnia bieżącego roku, choć wszystko będzie zależne od tego, czy swoje prace skończy PKP PLK. Jeśli tak się stanie, to w grudniu bieżącego roku Kcynia powinna wrócić na kolejową mapę Polski.
Pociągi z Wągrowca do Kcyni/Nakła. Nie będzie kursów Poznań – Bydgoszcz
Jak dowiadujemy się jednak od obu organizatorów, rewitalizowanym odcinkiem nie pojadą bezpośrednie pociągi z Bydgoszczy do Poznania. Połączenia będą realizowane w znacznie krótszych relacjach.
– Zakłada się, że oferta przewozowa po reaktywacji połączeń będzie obejmowała do sześciu par pociągów w dni robocze w relacji do Nakła nad Notecią oraz do czterech par w weekendy. Natomiast w relacji do Kcyni odpowiednio do ośmiu par pociągów w dni robocze oraz do sześciu par w weekendy od strony województwa wielkopolskiego. Szczegółowe godziny kursowania są przedmiotem uzgodnień pomiędzy organizatorami przewozów. Planowane jest funkcjonowanie połączeń w relacji Nakło nad Notecią/Kcynia – Wągrowiec, z zapewnieniem skomunikowania z pociągami kursującymi w kierunku Poznania – mówi nam Wiktor Plesiński, dyrektor Departamentu Transportu w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
Przedstawiciel samorządu woj. kujawsko-pomorskiego przyznaje również, że były próby skłonienia władz sąsiedniego województwa do uruchomienia pociągów z Nakła lub Kcyni do Poznania. – Wystąpiliśmy do Województwa Wielkopolskiego z postulatem uruchomienia połączeń bezpośrednich do Poznania, jednak ewentualna realizacja takiego rozwiązania pozostaje w kompetencji Województwa Wielkopolskiego i uzależniona jest od możliwości organizacyjnych, w tym obiegów taborowych – mówi Wiktor Plesiński. Jak dodaje, Kujawy i Pomorze nie przewidują z kolei wydłużania kursów na swoim terenie do Bydgoszczy.
– Nie przewidujemy uruchamiania bezpośrednich połączeń do Bydgoszczy, co wynika z funkcjonującej już rozbudowanej oferty przewozowej na odcinku Nakło nad Notecią – Bydgoszcz oraz z nieefektywności ekonomicznej prowadzenia ruchu pojazdami spalinowymi pod siecią trakcyjną – uzasadnia tę decyzję Wiktor Plesiński. Docelowo Kcynia uzyska bezpośrednie kursy do Bydgoszczy po rewitalizacji linii 356 przez Szubin, choć na razie do tych działań jeszcze daleka droga.
Województwo wielkopolskie przekazało nam z kolei, że w nowym rozkładzie jazdy zaplanowano uruchomienie 21 par dziennych połączeń z Poznania do Wągrowca. Żaden z tych pociągów nie będzie jednak zapewniał bezpośredniego połączenia Poznania z Nakłem nad Notecią lub tym bardziej Bydgoszczą. Pociągi z Kcyni i Nakła będą kończyć i zaczynać bieg w Wągrowcu, gdzie będą skomunikowane z kursami do i z Poznania.
Widać więc wyraźnie, że planowana na start oferta będzie uboga, a na odcinku do Nakła niespełniająca nawet minimalnych wymagań w postaci pociągów co 2 godziny. Nie jest to jeszcze tak zły standard, jak zapowiedziało np. województwo świętokrzyskie, które po rewitalizacji trasy do Staszowa i Połańca chce tam uruchamiać… 4 pary kursów, ale 6 par to ciągle oferta zbliżona do tej liczby. Raczej nie przekona ona zbyt wielu pasażerów do przesiadki na pociąg na tej rewitalizowanej trasie.
Trasę obsłużą Koleje Wielkopolskie
Obie strony potwierdziły nam również, że przewoźnikiem realizującym przewozy na przywracanym do życia odcinku mają być Koleje Wielkopolskie. Będą one musiały obsługiwać ten odcinek pojazdami spalinowymi lub dwutrakcyjnymi – spalinowo-elektrycznymi. Będzie to możliwe po powierzeniu realizacji obsługi tej trasy stronie wielkopolskiej, oczywiście przy współfinansowaniu województwa kujawsko-pomorskiego.
– Finansowanie przewozów realizowane będzie w modelu współpracy międzywojewódzkiej, w ramach którego Województwo Kujawsko-Pomorskie planuje przekazywanie Województwu Wielkopolskiemu dotacji celowej kalkulowanej w oparciu o stawkę za pociągokilometr. Rozliczenia będą prowadzone proporcjonalnie do wykonanej pracy eksploatacyjnej na obszarze poszczególnych województw, przy zachowaniu zasady, że każdy organizator finansuje przewozy na swoim terenie. Roczny koszt realizacji przewozów na odcinku do Kcyni i Nakła nad Notecią po stronie Województwa Kujawsko-Pomorskiego wyniesie ok. 5,5 mln zł – informuje Wiktor Plesiński.